Przemysław Brzdąk

adwokat

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Sed vehicula mi sit amet tellus feugiat; a tempor ligula cursus. Phasellus euismod arcu id finibus aliquam!
[Więcej >>>]

Emergency button

Porozmawiajmy… Kilka słów o mediacji

Przemysław Brzdąk17 kwietnia 2018Komentarze (0)

Drogi Czytelniku, dziś zostawimy Jamesa Wzorowego w jego świecie wzorów przemysłowych, bo chcę Ci przedstawić, moim zdaniem jedno z najlepszych narzędzi do rozwiązywania sporów, czyli mediację.

Cóż to takiego zatem ta mediacja?

Jest to, obok arbitrażu, jedna z form alternatywnego (pozasądowego) rozwiązywania sporów. Jeżeli ktoś lubi skróty to z angielskiego można używać określenia ADR (Alternative Dispute Resolution).

Jej głównym założeniem jest pozostawienie stronom możliwości samodzielnego rozwiązania istniejącego między nimi konfliktu, w bezpiecznych dla nich warunkach, przy poszanowaniu ich stanowisk i interesów, w atmosferze sprzyjającej podjęciu rozmowy i przy wsparciu profesjonalnego pomocnika – mediatora.

Na początku warto wspomnieć o samej istocie mediacji i zasadach na jakich się ona opiera.

Wygląda to zazwyczaj tak, że strony, które zdecydowały się na podjęcie próby rozwiązania sporu w drodze mediacji spotykają się w obecności mediatora i w toku dyskusji (często burzliwej), wypracowują kompromisowe rozwiązanie, aby ostatecznie zawrzeć ugodę.

Aby to było możliwe, w czasie mediacji powinny zostać zachowane cztery podstawowe zasady, można powiedzieć „filary” mediacji:

Są to: dobrowolność, bezstronność, neutralność, poufność.

Dobrowolność mediacji polega na tym, że to tylko i wyłącznie strony decydują o tym czy w postępowaniu mediacyjnym chcą wziąć udział, czy nie. Niedopuszczalne jest jakiekolwiek wywieranie wpływu na stronę, by zdecydowała się uczestniczyć w postępowaniu mediacyjnym. Również sąd nie powinien naciskać na strony, ani grozić im sankcjami, w przypadku gdyby nie chciały wziąć udziału w mediacji. Z doświadczenia wiem, że w sytuacji, gdy strona podejmuje decyzję o wzięciu udziału w mediacji czując, nawet niewyrażoną wprost, presję z zewnątrz, to szanse na zawarcie ugody są znikome. Najczęściej do wywierania nacisku dochodzi, gdy to sąd w toku postępowania, decyduje się na skierowanie strony do mediacji (oczywiście po uprzednim zapytaniu czy wyrażają na to zgodę).

Często w trakcie posiedzeń mediacyjnych dochodzi do sytuacji, gdy mediator po zadaniu pytania o propozycje  stron otrzymuje odpowiedź, że zainteresowani nie chcą w ogóle ze sobą rozmawiać, a „do mediacji przyszli” bo sąd tak chciał. W takich przypadkach mediacja zazwyczaj nie przynosi zamierzonego efektu. Więc jeśli już chcemy mediować, to tylko z własnej i nieprzymuszonej woli. W toku mediacji strona może zawsze, bez podawania przyczyn ją zakończyć stwierdzając, że nie chce w niej dalej uczestniczyć. Zdarzały się  przypadki, gdy strony po prostu bez słowa wychodziły z pokoju mediacyjnego i do niego nie wracały.

Bezstronność i neutralność wskazane powyżej odnoszą się do osoby mediatora, który zawsze powinien pozostawać z boku, poza sporem. W tym zakresie mediator zbliża się nieco do roli sędziego. Oczywiście mogą też zaistnieć sytuacje, w których mediator „zapała nagle szalonym uczuciem”do jednej ze stron (niczym Yossarian do kapelana w paragrafie 22 Josepha Hellera), nie powinien jednak tego uczucia prezentować, jak też tym bardziej nie może prowadzić mediacji z uwzględnieniem interesów tylko tej strony, która wzbudziła jego sympatię. Oczywiście również w drugą stronę, nie można prowadzić mediacji z pominięciem interesów strony, która sympatii mediatora nie wzbudza. Gdy mediator nie potrafi zachować neutralności i bezstronności powinien zakończyć prowadzenie mediacji i wycofać się z jej prowadzenia.

Ostatnim, lecz równie ważnym elementem jest poufność postępowania mediacyjnego. Polega ona na tym, że fakty ujawnione w trakcie mediacji nie mogą być ujawnione i wykorzystane przez jej uczestników. Dotyczy to zarówno stron jak i samego mediatora. W szczególności, okoliczności ujawnione w trakcie mediacji nie mogą być ujawnione w postępowaniu sądowym, w trakcie którego strony zdecydowały się na podjęcie próby mediacyjnej. Zakaz dowodowy w tym zakresie zawiera nawet Kodeks postępowania cywilnego (art. 1834 § 3 k.p.c.).

Wszystkie te wymogi mają na celu stworzenie takiej sytuacji, w której strony będą miały jak najlepsze warunki do podjęcia dialogu i wypracowania zadowalającego je stanowiska.

Jaką przewagę ma mediacja nad negocjacjami i arbitrażem?

Moim zdaniem, podstawową zaletą mediacji jest możliwość wypracowania przez same strony kompromisu, sposobu w jaki chcą zakończyć istniejący między nimi spór. Jestem przekonany, że wspólnie wypracowane stanowisko, zmaterializowane na papierze jako UGODA, o wiele mocniej i bardziej pozytywnie oddziałuje na strony i pozwala im wyjść ze sporu „z twarzą” niż uzyskany po długoletnim procesie wyrok sądu. W mediacji zakończonej ugodą strony stoją na pozycjach WIN-WIN, czyli nie ma tutaj zwycięzców i pokonanych. Każdy ma wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie i na zabezpieczenie swoich interesów. Nie bez znaczenia w tym zakresie, poza kwestią wizerunkową i psychologiczną, pozostaje też możliwość powrotu do współpracy – co ma szczególne znaczenie dla przedsiębiorców, którzy zazwyczaj po zakończeniu sporu sądowego nie mogą już patrzeć na byłego partnera w interesach (bez względu na to czy wyrok był dla nas korzystny, czy nie). Mediacja – nastawiona na dialog – daje możliwość powrotu na tory współpracy biznesowej.

Dlaczego jeszcze warto jest rozwiązywać spory w drodze mediacji?

Przede wszystkim z uwagi na czas. Wszak dla przedsiębiorców czas to konkretne kwoty. Truizmem jest twierdzenie, że postępowania sądowe ciągną się latami, a jeżeli nawet nie latami to miesiącami. W tym czasie pieniądze mrożą się w sądowej – niezbyt szczelnej – zamrażarce i powoli wraz z czasem topnieją. Po zakończeniu procesu sądowego może się więc okazać, że uzyskana w nim kwota nie stanowi już takiej wartości, jaką miała w dniu wytoczenia powództwa.  W przypadku biznesu każdy jeden dzień zamrożenia choćby złotówki to dzień straty. Pieniądze przecież powinny pracować, a nie wypoczywać w „sądowym igloo” – jeśli się dalej trzymać tego arktyczno-zimowego porównania.  Oczywista oczywistość: czas to pieniądz.

Mediacja pozwala na szybkie, zakończenie sporu i odzyskanie pieniędzy. Najprawdopodobniej będzie to kwota mniejsza od tej, jaką można by uzyskać w sądzie w wypadku wygrania sprawy, lecz mając na uwadze choćby czynnik czasu może się okazać, i często tak bywa, że mniej znaczy więcej. Ponadto, co już napisałem powyżej, niejednokrotnie, po zakończonej podpisaniem ugody mediacji, strony nie tylko mogą nadal na siebie patrzeć, ale też kontynuować współpracę w interesach.

Dodatkowo dłużnik, który aktywnie bierze udział w wypracowaniu rozwiązania i zakończeniu sporu chętniej, szybciej i bez konieczności wszczynania postępowania egzekucyjnego zapłaci ustaloną w ugodzie kwotę.

Skoro główny ciężar mediacji opiera się na rozmowie, to jaką rolę spełnia w niej mediator?

Przede wszystkim pełni on rolękatalizatora” i tym samym jego obecność i prowadzenie posiedzenia mediacyjnego pozwala nakontrolowany przepływ emocji„. Nadto jako osoba niezaangażowana w spór dostrzega ewentualne pola do dialogu. Pozwala zracjonalizować stanowiska stron, odkryć rozwiązania, których strony „okopane na swoich pozycjach” nie dostrzegają. Mediator daje również gwarancję tego, że rokowania między stronami przebiegną z zachowaniem zasady równości „broni”. Często to mediator bierze na siebie sformułowanie propozycji ugodowych, to on również sporządza ostateczną wersję ugody, którą strony podpisują i która trafia do zatwierdzenia przez Sąd. Mediator bierze również odpowiedzialność za merytoryczną poprawność ugody, by jej postanowienia nie zostały przez Sąd zakwestionowane.

Ile kosztuje mediacja?

Koszty mediacji sądowych zostały uregulowane w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 20 czerwca 2016 r. w sprawie wysokości wynagrodzenia i podlegających zwrotowi wydatków mediatora w postępowaniu cywilnym. Zgodnie z przepisami tego rozporządzenia wynagrodzenie mediatora, co do zasady wynosi 1% wartości przedmiotu sporu, nie mniej niż 150 zł, nie więcej niż 2.000 zł. W przypadku, gdy nie da się ustalić wartości przedmiotu sporu lub gdy sprawa dotyczy roszczeń niemajątkowych, wówczas wynagrodzenie mediatora wynosi 150 zł za pierwsze posiedzenie mediacyjne, a za każde następne 100 zł. Nie więcej jednak niż 450 zł.

Dodatkowo mediator może żądać zwrotu wydatków związanych z przeprowadzeniem mediacji, na które składają się:

zwrot kosztów podróży – bardzo rzadko – gdyż zazwyczaj sądy wybierają mediatorów, którzy nie dojeżdżają na posiedzenia mediacyjne (prowadzą mediacje w stałych ośrodkach mediacyjnych), a to strony muszą pofatygować się na mediację – tak jak do sądu.

zwrot kosztów wynajmu sali70 zł za każde posiedzenie

zwrot kosztów korespondencji –  30 zł (ryczałt).

Wysokość wynagrodzenia mediatora i wydatków na przeprowadzenie mediacji umownej nie są uregulowane i zależą od uznania mediatora. Zazwyczaj jednak mediatorzy w tym zakresie korzystają ze stawek wskazanych w rozporządzeniu, o którym pisałem powyżej.

Zazwyczaj przyjmuje się, że koszty mediacji strony ponoszą po połowie. 

Mamy ugodę, co dalej?

Gdy strony zawrą ugodę przed mediatorem korzystają z dodatkowegobonusu„, jakim jest możliwość domagania się zatwierdzenia tej ugody przez sąd. W przypadku gdy ugoda podlega wykonaniu w drodze egzekucji zatwierdzenie takiej ugody następuje poprzez nadanie jej klauzuli wykonalności. W tym przypadku strona od razu dysponuje tytułem wykonawczym, który ma moc orzeczenia (wyroku) sądowego. Na jego podstawie można od razu żądać wszczęcia i prowadzenia postępowania egzekucyjnego.  Znowu zatem przeprowadzenie mediacji i zawarcie ugody procentuje znacznym przyspieszeniem jeśli chodzi o możliwość uzyskania zaspokojenia roszczenia także w drodze egzekucji komorniczej.

Zatem, jeżeli już się spierać to najlepiej podczas mediacji. Jest ona tania, szybka i skuteczna… a często również podczas dyskusji można napić się dobrej kawy lub herbaty i zjeść kilka ciasteczek ;-). Chyba, że akurat wolimy sushi…

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Przemysław Brzdąk Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Przemysław Brzdąk z siedzibą w Kobiernicach.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kancelaria@adwokatbrzdak.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: